poniedziałek, 4 maja 2015

...blackREDwhite...

...czyli moja łazienka!
Zatem dziś w poście pochwalę się moją łazienką :) Moją dumą!
Uwielbiam ją - co tu dużo pisać :) Jest taka jak sobie wymyśliłam, wymarzyłam.
 
Ale zaczynając od początku - łazienka to pomieszczenie w ...białym, małym..., które najwcześniej wiedziałam jak będzie wyglądać. Zanim jeszcze pierwsze wykopy ruszyły, ja już miałam wybrane płytki! Od tak przechadzając się po jednym z supermarketów budowalnych, ujrzałam je i przepadłam. Oczywiście próbowałam wiele razy wybrać inne, ale cóż - jestem stała w uczuciach :P Od razu zaczęłam na czterech kartkach papieru planować moje blackREDwhite. Wiedziałam że:
 
- nie będzie w mojej łazience automatu!
Po pierwsze - nie cierpię warkotu piorącego automatu, a ja uwielbiam przesiadywać w łazience i rozmyślać - to owy hałas doprowadza mnie do szału, a że mam gdzie przenieść to cudo techniki, to korzystam z tej możliwości z wielką radością. Dotychczas sytuacja była taka - albo ja byłam w łazience albo pranie się prało... Po drugie - chciałam uniknąć w łazience całego "bałaganu" związanego z automatem, czyli proszek do prania, płyn do płukania, klamerki, miska, kosz na pranie, pranie do prasownia, a już nie daj boże suszarka sufitowa...
 
- będzie w mojej łazience zarówno prysznic, jak i wanna:)
 ...biały, mały domek... tak jest zaplanowany, że jest w nim jedna łazienka. Tak chciałam - choć wiem, że przyjdzie taki czas, kiedy to moje dzieci, będą miały dzieci i że ta druga łazienka okaże się wtedy  zbawieniem (całe szczęście, mamy możliwość dobudówki). Póki co nie myślę w kategoriach zastaw się, a postaw się - po prostu nie stać Nas teraz na drugą łazienkę. A podsumowując, ja chciałam wannę, mój K.- prysznic - kompromis - mamy to i to :)
 
- będzie duuuuuuże lustro :)
Ot tak - bo mi się takie podoba !
 
Mając takie wytyczne zaczęłam planować.
I zaczęłam wybierać.
Wanna koniecznie narożnikowa - dość spora - na moje wieczorne wylegiwanie się. Prysznic koniecznie z jak najmniejszą ilością "pierdół", cały oszklony najlepiej - oczywiście ze względów sanitarnych, tak ciężko się potem czyści zacieki i osady z kamienia. No i to co najważniejsze - szafka wisząca i zlew nablatowy... Moja szafka! W tym przypadku też się zakochałam od pierwszego spojrzenia - tak idealnie pasowała do moich płytek :) Ale ta cena... ponad 800 zł za szafkę pod umywalkę.. mój K. powiedział NIE. I tak będąc w owym sklepie - chodziłam, chodziłam, oglądałam i oglądałam tą moją wymarzoną..., aż tu dnia pewnego chyba sobie "wychodziłam" tę szafkę - cena 500 zł z delikatnym haczykiem  - mój K. powiedział TAK :) Natomiast już w trakcie pracy płytkarzy - mała zmiana sprawiła, że na chwilę było gorąco... Decyzja, że wanna ma być zabudowana plexi była podjęta bardzo wcześnie - czemu tak, nie wiem... Ale mój płytkarz tchnął we mnie nowy pomysł - zabudujemy wannę i położymy mozaikę - ponownie przepadłam. Problem pojawił się, gdy już wanna była zabudowana, czekała na płytki, których nigdzie w okolicy w odpowiedniej ilości dostać nie mogłam! Ajjj.... Robota czekała, terminy goniły, a ja w panice poratowałam się wujkiem google. Znalazłam - przyjechały do Nas z Krakowa :)
 
A przed Wami Moje wymarzone blackREDwhite!
 
 
 
 
 
 
 
 


 
 
POZDRAWIAM
P.

8 komentarzy:

  1. Cudna łazieneczka, wcale się nie dziwię, że jesteś w niej zakochana :))
    Zazdroszczę, że masz możliwość oddzielnego pomieszczenia na pralkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usunięcie pralki z łazienki to był priorytet numer 1 :)

      Usuń
  2. Hej witaj w blogowym świecie , łazienka śliczna , uwielbiam czerwone dodatki, pozdrawiam i zapraszam też do mnie na Third floor no.7

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj, łazienka to mój azyl w domu, bardzo dobrze, że walczyłaś o wanienkę, kąpiel pachnąca wśród świec to jest to co kobiety uwielbiają :-) będę zaglądać i oczywiście zazdroszczę małego białego, może i my kiedyś z rodziną taki nabędziemy, pozdrowionka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba wierzyć, a na pewno marzenie się spełni :)
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  4. Piękna ta Twoja łazienka! Ja u siebie też postawiłam na takie czerwone, energetyczne dodatki - ale przy tym Twoim wypasionym pokoju SPA to moja wygląda jak uboga krewna ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :) Miód na me serce czytać taki komentarz !
      Również pozdrawiam :)

      Usuń